Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for the ‘techniki koronkarskie’ Category

Początek listopada, Dzień Wszystkich Świętych i Święto Zmarłych przywodzą mi na myśl koronczarkę, która jest dla mnie szczególnie ważna – błogosławioną Zelię Martin, żonę błogosławionego Ludwika Martina i matkę świętej Tereski od Dzieciątka Jezus. Z uwagi na tematykę tego bloga, warto również wspomnieć, że Zelia Martin była jedną z najsłynniejszych koronczarek z Alençon.

Czytaj więcej o koronczarce:

At the beginning of November, around All Saints’ Day and All Souls’ Day, I always remind myself of the lace-maker who is especially important to me – blessed Zélie Martin, the wife of  blessed Louis Martin and the mother of St. Thérèse of Lisieux. For the purpose of this blog it is also worth mentioning that Zélie Martin was one of the most famous Alençon lace-makers.

Read more about the lace-maker in:

 

Zélie_Martin_1Zelia Martin

Koronka z Alençon to koronka igiełkowa. Jej korzenie sięgają lat 60. XVII wieku, kiedy to Ludwik XIV zdecydował, że jakość lokalnych koronek należy poprawić tak, aby sumy przeznaczane wówczas na zakup koronek flamandzkich i włoskich zatrzymać wewnątrz granic Francji. Mówimy oczywiście o kwotach wydawanych przez francuskich dworzan. Zwykłych ludzi nie było stać na tak luksusowy towar.

The Alençon lace is a needlepoint lace. It’s origins date back to 1660s when Louis XIV decided to improve the quality of local lace and keep within the borders of France the amounts of money spent on Flemish and Italian lace in those days. Of course we are talking about the resources spent by the memebers of the French court – ordinary people couldn’t afford this exteremly luxurious product at that time.  

 

koronka AlenconKoronka z Alençon  | Alençon lace.

Koronka z Alençon przeżywała swój rozkwit szczególnie od XVIII wieku. Charakteryzuje się ona motywami kwiatowymi oraz wypełnieniem w formie siatki o sześciokątnych oczkach. Muszę przyznać, że pominęłam tę odmianę, gdy w zeszłym roku uczyłam się techniki igiełkowej. Chyba dlatego, że wykonanie koronki z Alençon to nieco skomplikowane przedsięwzięcie. Wymaga to niecodziennych umiejętności oraz cierpliwości i jest bardzo czasochłonne. Zrobienie koronki o powierzchni 1 cm kwadratowego może zająć nawet siedem godzin. W jednym z kolejnych wpisów postaram się opisać szczegółowo ten proces. Tymczasem zapraszam do obejrzenia trzech filmików pokazujących, jak powstaje koronka z Alençon.

Alençon lace was further developed especially in the 18th century and later. It is traditionally characterised by floral motifs and a hexagonal mesh in between. I have to admit I skipped it while learning to make lace with a needle last year. Probably because making Alençon lace is a kind of complicated undertaking. This elaborate lace requires unusual skills, patience and is extremely time consuming. It can take even seven hours to make one square centimetre of the lace. In one of my future posts I will try to describe the process in detail. Meanwhile you can watch three videos presenting how Alençon lace is made.

Read Full Post »

Zdecydowałam się na odrobine makabry na blogu. Oczywiście makabry związanej z koronkami :). Jeśli spotkacie się kiedyś w tekstach angielskich a określeniem „hanging bobbins” („wisielcze klocki – tłum. wł.”) bynajmniej nie będzie to żadne odwołanie do klocków zwisających z wałka koronkarskiego.

I’ve decided to bring a little horror to my blog. Lace-making-related horror, of course. If you ever come across the name “hanging bobbins”, rest assured it has nothing to do with the fact that bobbins usually hang on threads attached to a bolster pillow.

„Hanging bobbins” to raczej typowo angielskie zjawisko. Chodzi o klocki koronkarskie upamiętniające publiczne egzekucje. Dawniej w angielskich miastach i osadach udział w „wieszaniu” w charakterze widza był formą darmowej rozrywki. Tego rodzaju widowiska gromadziły tłumy i były okazją do dodatkowego zarobku dla drobnych rzemieślników, którzy przybywali na egzekucję ze swoim obwoźnym kramikiem. Koronczarki w oczekiwaniu na wyprowadzenie skazańca nie traciły czasu i robiły koronki lub przygotowywały klocki z wyżłobionym imieniem wieszanego oraz datą egzekucji. To dosyć oczywiste: bierzesz udział w wydarzeniu – chcesz mieć pamiątkę. A że mowa akurat egzekucjach… No cóż, rozrywka jak każda inna.

„Hanging bobbins” is rather a typically English phenomenon. The name refers to lace-making bobbins commemorating public executions. In England this kind of events used to be a form of free entertainment for the locals. Public hanging gathered great audience and posed an opportunity for local craftsmen to earn some additional money. While waiting for an execution, lace-makers would work on lace or prepare bobbins with special inscriptions containing the name of the condemned and the date of execution. It’s pretty obvious: you come to an event, you want to buy yourself a souvenir. And public execution seemed to be as good an opportunity to have some fun as any other kind of entertainment.

1868a

Klocek z egzekucji Williama Worsley’a w 1868 roku | ‚William Worsley Hung 1868’ bobbin

Specjalne pamiątkowe klocki przygotowywano również na inne okazje – można było zamówić klocki na prezent – z dedykacją.

Wracając do „klocków wisielczych”…

Wiadomo o sześciu publicznych egzekucjach, które zostały upamiętnione wyżłobionymi napisami na drewnianych klockach. Wszystkie pochodzą z XIX wieku z angielskiego regionu East Midlands. Posiadały następujące inskrypcje:

Special bobbin souvenirs were also made on other occasions – it was possible to order a bobbin with inscribed dedication to give it as a gift.

Getting back to the hanging bobbins…

There were six public executions, that we know of, commemorated with bobbins with inscriptions. They were all made in the 19th century in East Midlands. The inscriptions were as follows:

‚Matthias and William Lilley 1829’

Wykonane na pamiątkę egzekucji braci Lilley we wsi Biddenham – ponoć jako wyraz współczucia wobec skazańców. Bracia byli oskarżeni o próbę zabójstwa leśniczego, który przyłapal ich na kłusownictwie. Nie było pewności czy broń wystrzeliła przypadkiem, czy też było to zamierzone. Sama próba zabójstwa była w tamtych czasach karana śmiercią.

Made to commemorate the execution of brothers Lilley in Biddenham (English village). It is said that the bobbins were supposed to be the expression of sympathy towards the condemned. The brothers were accused of the attempted murder of a gamekeeper who had caught them poaching. There was no certainty whether the gun went off by accident or if the situation was intended. An attempted murder was considered a capital offence at that time.

‚Sarah Dazeley Hung 1843’

22-letnia Sarah Dazeley została powieszona w Bedford za otrucie arszenikiem swojego drugiego męża. Przypuszczano, że mogła przyczynić się do przedwczesnej śmierci pierwszego męża.

22-year-old Sarah Dazeley was hung in Bedford for poisoning her second husband with arsenic. It was also thought that she had had something to do with the premature death of her first husband.

   ‚Joseph Castle Hung 1860’

Joseph Castle podciął gardło żonie i przerzucił jej cialo przez żywopłot. Jego egzekucja miała miejsce w 1860 roku w Bedford. Rodzina zamordowanej tego dnia wydała przyjęcie, a każdy z gości otrzymał pamiątkowy klocek koronkarski. Podobno tego dnia sprzedano wiele klocków z inskrypcją.

Joseph Castle cut his wife’s throat and threw her body over the hedge. His execution took place in 1860 in Bedford. The family of the woman celebrated his hanging with a party and every guest received the special bobbin. Apparenty lots of bobbins with the inscription were sold on that day.

   ‚Franz Muller Hung 1864’

Muller był pierwszym skazanym za morderstwo w pociągu. Stracono go w więzieniu Newgate.

Muller was the first person who committed murder on a train. He was executed in Newgate Prison.

   ‚William Worsley Hung 1868’

William Worsley i Levi Welch zabili człowieka w Luton, jednak Welch uniknął kary zeznając, że Worsley zadał decydujący cios. Worsley był ostatnim powieszonym podczas publicznych egzekucji w Bedford. Pamiatkowe klocki koronkarskie były tego dnia bardzo popularne. Dzisiaj jest to jedna z najczęściej spotykanych w Anglii inskrypcji na hanging bobbins.

William Worsley and Levi Wellch killed a man in Luton. Welch, however, managed to get away with it claiming that it was Worsley who stroke the critical blow. Worsley was the last person hung during public executions in Bedford. The bobbins commemorating his death were especially popular. It is the most often encountered hanging bobbin in today’s England.

   ‚William Bull Hung 1871’

William Bull po pijanemu brutalnie zamordował staruszkę Sarah Marshall. Wymierzona mu kara spotkała się z dużą aprobatą społeczną. Egzekucja nie była publiczna, co nie zmienia faktu, że pamiątkę klocki koronkarskie przygotowane na ten dzień cieszyły się ogromną popularnością.

William Bull was intoxicated when he brutally murdered Sarah Marshall, an old lady. His punishment was widely approved in the society. His execution was not held public, still, the bobbins commemorating the event were very popular.

Read Full Post »

W szkołach Sybil Carter nauczano przede wszystkim techniki klockowej, ale również igiełkowej czy kombinacji obu tych technik. Większość koronek nie wyróżniała się specjalnymi motywami na tle innych tradycji koronkarskich, zdarzały się jednak wzory inspirowane tematyką indiańską, które przedstawiały np. tipi albo kanu. Oczywiście „indiańskie koronki” były projektowane przez Sybil Carter i inne nauczycielki, zapewne był to rodzaj chwytu marketingowego czy znaku rozpoznawczego.

In schools established by Sybil Carter women were taught mainly how to make bobbin lace, but they also manufactured needlepoint lace and the combination of the two techniques – tape lace. Most of the works made by Indian women didn’t really differ much  from the pieces made in other lace-making traditions as far as the patterns are concerned. However, some patterns were inspired by the Indian culture and displayed e.g. canoes and teepees. Of course those „Indian-inspired” lace pieces were designed by Sybil Carter and other theachers. I guess this choice of  motifs was ome kind of a marketing trick.

bobbin lace pillow

Oto kilka zdjęć koronek wykonanych przez Indianki z Wisconsin i Minnesoty. Zachowały się przykłady koronkowych tasiemek, chusteczek z wszytymi ażurowymi aplikacjami oraz obrusów i serwetek. Na samym dole są również stare wzory – przygotowywano je m.in. na papierze diazotopowym.

Here are some photos of lace items made by Indian women from Wisconsin and Minnesota. Examples of trims, handkerchiefs with open-work insertions as well as tablecloths and doilies were preserved. A the very bottom you can also see some old patterns which were prepared on blueprint paper.

6a

10a

1a

8a

7a

5a

2a

3a

4a

carter5

carter8

carter9

13a

12a

11a

 

Poprzednie teksty dotyczące szkół koronkarskich Sybil Carter:

Previous texts about Sybil Carter’s lace-making schools:

Sybil Carter i jej koronkowa misja wśród plemion Indiańskich | Sybil Carter and Her Indian Lace Making Mission

 

 Szkoła koronkarska dla Siuksów z Redwood | Lace Making School for Sioux from Redwood County

Read Full Post »

W ramach zamknięcia tematów świątecznych przygotowałam krótki przegląd koronkowych szopek bożonarodzeniowych. Nie jest to ranking, choć nie ukrywam, że zacznę od trzech ulubieńców.

To close the Christmas-related topics I prepared a brief lace nativity scenes roundup. The order of photos is rather random, although it is not a secret that the first three are my personal favourites.

1

Szopka z koronki klockowej autorstwa pani Mirelli Giorgiz Włoch. Znalezione na grupie Facebookowej Bobbin Lace Makers.

Bobbin lace nativity scene made by Ms Mirelli Giorgiz from Italy. Found on Facebook Bobbin Lace Makers group.

2

Niektórzy z Was widzieli już to dzieło na  moim Fanpage’u. „Boże Narodzenie”, fragment bordiury od obrusa z koronki igiełkowej. Wykonany przez benedyktynki z wyspy Burano, II połowa XVII wieku.

Some of you may have seen this artwork on my Facebook Fanpage. „The Nativity”, a piece of a needle lace tablecloth border. Made by benedictine nuns from the Burano Island, second half of the 17 century.

Źródło/ Source: Facebook.com

13

Obrazek z koronki klockowej wzięty z profilu Myrthilla na Deviantart.

A  bobbin lace nativity picture, taken from Myrthilla Deviantart profile.

9

9a

Szopka frywolitkowa oraz szydełkowa Matka Boska z bloga Martha’s Tatting Blog.

A tatted nativity set and crocheted Madonna from Martha’s Tatting Blog.

7

Szopka bożonarodzeniowa z koronki klockowej, zaprojektowana przez Jean Horne, byłą przewodniczącą Witwatersrand Lace Guild (Cech Koronczarski w Witwatersrand).  Wzór został opublikowany w numerze kwartalnika „The Lace Chatter” z października 1993 roku. Zdjęcie pochodzi z Flickr, gdzie można również znaleźć wzór na taka koronkę.

Bobbin lace Nativity designed by Jean Horne, former chairlady of the Witwatersrand Lace Guild. The Guild published it in its quarterly magazine ‚The Lace Chatter’ from October 1993. Photo from Flickr, where you can also find the pattern with prickings.

4 - pinterest

Jeszcze jedna forma szopki z koronki klockowej.

Yet another idea to display bobbin lace nativity.

Żródło/ Source: Pinterest.com.

3

Jest też miejsce na koronkę maszynową… Mój Nr 1 w tej kategorii. Koronkowa szopka bożonarodzeniowa w 3D. Widziałam w dwóch wariantach kolorystycznych – złotym i białym.

I haven’t forgotten about the machine-made lace… My No. 1 in this category. Freestanding lace nativity scene – I stumbled upon both gold and white sets.

Żródło/ Source: Etsy.com

5

10

Bieżnik i obrus z koronki maszynowej z motywami bożonarodzeniowymi.

A table runner and a tablecloth with nativity motifs.

Żródło/ Source: heritagelace.comcatholicsupply.com.

6

Ta koronka igiełkowa otwiera kategorię „ozdoby choinkowe”.

This piece of needle lace opens the category „the nativity on Christmas tree ornaments”.

Źródło/ Source: Alamo Bobbin Lacers.

11Ozdoba na choinkę z motywem bożonarodzeniowym z koronki klockowej.

Nativity bobbin lace ornament.

Źródło/ Source: Quality Time Blog

12

I jeszcze jedna ozdoba na choinkę.

And yet another Christmas tree ornament.

Źródło/ Source: Wayfair.com.

8

Na koniec: szopka szydełkowa. Tak, to niezupełnie koronka:). Ale jest przeurocza…

Last but not least: crochet nativity. Yes, I know it is not  exactely lace:). But it’s cute!

Źródło/ Source: Pinterest

A która szopka Wam najbardziej przypadła do gustu?

Which ornament do you like best?

Read Full Post »

Osoby, które dokładnie przejrzały mojego bloga, być może pamiętają koronkowy namiot z wpisu o koronkowych dziełach sztuki z Lepoglavy. Dzisiaj właśnie na tym namiocie chciałabym się skoncentrować.

akiko_sato_4

Zacznę może od sprostowania – namiot niezupełnie był wykonany przez japońską artystkę. Jego stworzenie zostało zainspirowane przez mieszkającą w Zagrzebiu Akiko Sato, która zajmuje się przede wszystkim fotografią. Koronkowy namiot stanowi główny element artystycznej instalacji pt. „Shelter for the Feeling”. Całość ma nawiązywać do historii życia Japonki poszukującej swojego miejsca w świecie – Sato mieszkała w pięciu krajach i dwa razy zaczynała swoje życie od początku w Chorwacji.

akiko_sato_3

akiko_sato_1

Technika wykonania dzieła – koronka klockowa to nie tylko ukłon w stronę tradycji koronkarskich Chorwacji. Pomysł zakiełkował w głowie artystki w czasach, gdy opiekowała się malutką córeczką i w nocy wstawała do niej na karmienie – widok koronkowej zasłony w nocy, delikatność koronki i kunszt tego starego rękodzieła zainspirowały Sato do stworzenia instalacji z wykorzystaniem tej techniki.

akiko_sato_2

Namiot wykonało dziesięć koronczarek ze Stowarzyszenia Koronczarek im. Danicy Brössler w Lepoglavie, które pracowały nad instalacją  przez dwa miesiące, sześć godzin dziennie. W tym czasie wspólnymi siłami stworzyły kopułę z koronki klockowej o wymiarach 3×2 metry. Przenośny namiot symbolizujący dom powstał w 2007 roku przy wsparciu władz Lepoglavy oraz Ambasady Japonii w Chorwacji. Instalacja na stałe znajduje się w kolekcji Muzeum Miasta Lepoglava, choć znalazłam też wzmianki o drugim egzemplarzu – w Japonii.

untitledAkiko Sato w koronkowym namiocie

A na deser jeszcze filmik o tym, jak powstawał namiot:

Read Full Post »

Niedawno pisałam o technice czółenkowej, która w XVIII wieku wykorzystywana była nie do robienia koronek, a do wiązania supełków na nici, którą następnie przyozdabiano stroje i dodatki (często dekorowano w ten sposób brzegi tkaniny). Wiązanie supełków (tzw. knotting) było popularnym zajęciem dam z wyższych sfer, które chciały mieć zajęte ręce podczas spotkań towarzyskich, długich podróży, a nawet w teatrze. Wiązanie supełków nie wymagało szczególnego zaangażowania wzroku, dlatego czółenko stanowiło alternatywę dla innych robótek ręcznych w sytuacji, gdy np. światło w pomieszczeniu było za słabe.

Można by pomyśleć, że chęć „zajęcia czymś rąk” wiązała się z potrzebą łączenia przyjemnego z pożytecznym (np. robienia ozdób z pogaduchami). Niewykluczone, że po części tak było, jednak dobrze urodzone panie w XVIII wieku kierowały się w tej kwestii głównie modą i próżnością. Czółenko stanowiło modny gadżet, którym warto było się pochwalić, a dodatkowo podczas wiązania supełków dłonie prezentowały się nadzwyczaj korzystnie – sprawiały wrażenie smukłych i delikatnych.

Dzisiaj prezentuję zbiór obrazów, na których uwieczniono czółenko. Często mylnie interpretujemy te portrety, przekonani, że przedstawione kobiety robią koronki. O tym, że bohaterki nie robią koronek tylko supełki, świadczy przede wszystkim data namalowania dzieła (głównie XVIII wiek), jak również proporcje czółenka. Czółenko koronkarskie jest dużo mniejsze niż to XVIII wieczne. Dawne czółenka można rozpoznać nie tylko po rozmiarze (10-15 cm), ale również po ich walorach dekoracyjnych. Poza tym przed trzystu laty właścicielki czółenek zazwyczaj miały na nadgarstku zawieszoną małą torebkę ściąganą na tasiemkę, w której chowały skończone fragmenty robótki oraz czółenko – po skończeniu pracy.

Portrait of a Lady circa 1750-1 by Arthur Devis 1711-1787

Arthur Devis, Portrait of a Lady c.1750-1

848711
Arthur Devis, The Rookes-Leeds family

Tocque_Portrait-of-Madame-Dange%2C-1753

Louis Tocque, Portrait of Madame Dange, 1753

Anne,_2nd_Countess_of_Albemarle_by_Sir_Joshua_Reynolds

Joshua Reynolds, Anne, 2nd Countess of Albemarle, née Anne Lennox, c. 1760

G-002065-20120502.jpg

Francis Wheatley, Family Group, c. 1775 – 1780

portrait of mrs pearce

Francis Wheatley, Portrait of Mrs. Pearce, 1786

36653096Francis Wheatley, Portrait of Clara Maria Pope, c.1780

Mrs Seymour
John Singleton Copley, Mrs. Seymour Fort, c, 1778

Lucy Duches of Montrose

Benjamin Vandergucht, Lucy, Duchess of Montrose, 1793

Jean-Étienne_Liotard,_L'Archiduchesse_Marie-Antoinette_d'Autriche,_future_Reine_de_France,_à_l'âge_de_7_ans_(1762)_-_02

Jean-Étienne Liotard, Archduchess Marie Antoinette of Austria, Future Queen of France, at Age Seven, 1762

benjamin west

Benjamin West, Queen Charlotte with Charlotte, Princess Royal, 1776

b-m-547

Michel-Pierre Hubert Descours, Portrait of Elizabeth de la Vallee de la Roche, 1771

Mme_Georges_Gougenot_de_Croissy,_née_Vïrany_de_Varennes

Jean-Baptiste Greuze, Mme Georges Gougenot de Croissy, née Vïrany de Varennes, 1757

JM_Nattier_Marie_&#6

Jean-Marc Nattier, Princess Marie Adelaïde de France, 1756

Read Full Post »

Za chwilę zaczynam swój miesiąc z koronką klockową. Wałek koronkarski i klocki kupiłam już rok temu. Początkowo było mi jednak ciężko zmotywować się do nauki, chodziłam wokół swojego „sprzętu”, oglądałam go z każdej strony… Gdy wreszcie zabrałam się za naukę (podejście pierwsze) okazało się, że samo przygotowanie do pracy  nieco mnie przerasta. No, po prostu zniechęca… Opisy w książkach, które mam, nie zawsze były dla mnie jasne już na tym etapie i stąd właściwie zrodził się pomysł, aby stworzyć kategorię poradnikową.

IMAG0073a

I właśnie przyszedł czas na tekst o tym, co jest potrzebne do robienia koronek klockowych.

Na portalach aukcyjnych można trafić na specjalny zestaw do robienia koronek klockowych – teoretycznie dla początkujących, którzy kupując jedno pudełko będą mieli od razu wszystko w jednym miejscu. Koszt takiego wynalazku to około 115 zł (plus dostawa – zazwyczaj z Anglii lub Niemiec). Oczywiście skompletowanie własnego zestawu, razem z nićmi, drucikami, koralikami, klejem wyniesie prawdopodobnie tyle samo, ale przynajmniej każdą z tych rzeczy wybierzemy osobiście. Jak dla mnie jest to lepsze wyjście.

IMG_2083a

Przede wszystkim wałek koronkarski i klocki. W niektórych regionach zamiast wałków używa się płaskich podkładek, jednak różne kształty i tworzywa, z których zrobione bywają podkładki czy klocki to tematy na oddzielne wpisy. W warunkach polskich używa się dość dużych wałków koronkarskich oraz drewnianych klocków – moje przybory pochodzą z Bobowej. Można je bez problemu zamówić wysyłając maila do lokalnego sklepu (skierowało mnie tam centrum kultury, które co roku organizuje festiwal koronki klockowej w Bobowej). Mój wałek kosztował 25 zł, a klocki 3 zł za sztukę, ale to było rok temu. Jeśli chodzi o klocki, wiele wzorów wymaga użycia co najmniej 6-7 par klocków. Najlepiej więc od razu kupić 10.

Szukając tych przyborów na ciekawe oferty można też trafić np. na ebay’u – raczej z kategorii „używane”. Warto skorzystać z okazji i sprawić sobie wałek z zestawem klocków przy okazji wizyty na festiwalu koronki klockowej. Takich wydarzeń w Europie i na świecie jest sporo, a ceny „od święta” mogą być bardziej opłacalne niż na co dzień.

IMG_2115a

Wałek można zrobić samodzielnie – w internecie nie brakuje instrukcji. Osobom początkującym jednak nie polecam tego rozwiązania. O ile sugerowane przeze mnie wykonanie czółenka koronkarskiego nie jest czasochłonne i kosztowne (a co za tym idzie – porażka okazuje się  mniej bolesna), o tyle robienie pierwszego wałka własnoręcznie może być bardziej skomplikowane pod każdym z wymienionych względów.

Nici powinny być cienkie (oczywiście bez przesady) – zazwyczaj używa się lnianych lub bawełnianych. Ja nieco zaszalałam i w nagłym przypływie gotówki zainwestowałam dodatkowo w nici metalowe. Dam znać za miesiąc, czy się nadały – niewykluczone, że okażą się za cienkie…

 IMG_2117a

Bardzo ważnym przyborem są szpilki. Przy swoim pierwszym podejściu popełniłam błąd i kupiłam takie z kolorowymi łebkami, bo wydawało mi się, że łatwiej je będzie wyjmować i przepinać. Wyjmować może i łatwiej, ale łebki tylko przeszkadzają przy manewrowaniu klockami – można o nie zahaczyć nitką itd. Szpilki zwykłe, bez kolorowych łebków, są potrzebne w dużej ilości.  Tych z łebkami użyłam do przypięcia wzoru do wałka.

Wzory. Jeszcze kilka lat temu koronczarki nanosiły wzór na kalkę i przyczepiały na kawałek tekturki tak, aby strona z ołówkiem była na tekturce, a wzór prześwitywał przez kalkę – inaczej nici mogłyby się pobrudzić. Dzisiaj mamy drukarki i kserokopiarki, więc wystarczy dobra książka instruktażowa lub strona internetowa z wzorami. Efekty swoich poszukiwań będę oczywiście publikowała na Twitterze. Kartka z wzorem musi być usztywniona na wałku przy pomocy tekturki. Na zdjęciu jest tektura falista, ale jej użycie w tym celu to błąd. Chodzi bardziej o coś w rodzaju tylnej okładki od bloku technicznego czy notesu.

IMG_2123a

Dodatkowo…

Na etapie przygotowywania wzoru potrzebne są:

  • szydło do nakłuwania miejsc, w które w trakcie pracy wkłuwane będą szpilki. Można znaleźć w lepszych pasmanteriach. Za swoje zapłaciłam 4 zł.
  • świeca, najlepiej gruba, bo właściwie chodzi o wosk stopiony w tej świecy. Wosk też służy do nakłuwania wzoru.
  • przezroczysta koszulka lub kawałek folii do przykrycia papieru ze wzorem. Pełni funkcję ochronną – zarówno dla wzoru, który jeszcze będzie można kilka razy wykorzystać, jak i dla koronek, które nie pobrudzą się od nadruku.

W trakcie pracy dodatkowo należy mieć pod ręką:

  • cienkie szydełko do przewlekania nitek w „strategicznych” miejscach
  • coś do przytrzymywania klocków, których chwilowo nie używamy (ostatecznie mamy pod palcami co najmniej 12 klocków). Ja się zaopatrzyłam w agrafki krawieckie, ale nie wiem, czy będę musiała ich używać. Z licznych filmików internetowych wynika, że taką funkcję może pełnić wbita w pewnej odległości szpilka, na której zawiesza się nici z nieużywanymi klockami. Jest to właściwie szybsze rozwiązanie.

IMG_2111a

Mogą się również przydać koraliki w różnych rozmiarach i klej do łączenia elementów koronek – tak przynajmniej twierdzi mój książkowy poradnik. Nie wiem do końca, jak jest z tym klejem, ja go nie posiadam. Za miesiąc może już będę wiedziała, czy rzeczywiście jest taki niezbędny.

Prawie zapomniałam o stanowisku pracy. Ominęłam tę kwestię również na zdjęciach, bo po prostu jeszcze nie mam czegoś takiego. Gdzieś czytałam, że jeśli nie masz profesjonalnego stojaczka, to możesz użyć segregatora, bo wałek powinien znajdować się na skośnej powierzchni…. Hmmm…. Sprawdziłam to (na własnej skórze) i okazuje się, że to nie tyle o skośną powierzchnię chodzi (choć też ma znaczenie), co przede wszystkim o blokadę, która sprawi, że obciążony wałek nie sturla się z blatu, biurka itp. Widywałam zdjęcia koronczarek z wałkiem koronkarskim na kolanach. A segregatora można użyć do płaskiej podkładki (poduszki), a nie do wałka.

z ebaya

Oczywiście na pewno lepiej mieć jakieś zorganizowane miejsce pracy. Może to być specjalny wysoki stojak, podstawka przypominająca odwrócone krzesło lub po prostu odpowiedniej szerokości koszyk, który jednocześnie będzie pojemnikiem na przybory. Taki koszyk powinien stabilizować umieszczony na nim wałek. I to jest chyba najlepsze rozwiązanie – każde „profesjonalne”  stanowisko jest jednak dodatkową inwestycją, a na początkowym etapie może lepiej sprawdzić, czy technika klockowa w ogóle nam się spodoba… Koszyk w razie czego się nie zmarnuje:).

lace pillowChorwackie wałki koronkarskie są nieco mniejsze niż polskie i zazwyczaj stoją właśnie na koszyku

To chyba tyle na początek. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam (?)

Read Full Post »

Older Posts »

%d blogerów lubi to: